O mnie

Sztuka zduńska ma długą i bogatą tradycję. W przeszłości był to zawód tak powszechny, jak powszechny był piec w każdym domu. Obecnie jednak sztuka stawiania pieców zanika, a liczba zdunów maleje. Jeszcze do niedawna było nas kilka tysięcy – dziś jest nas zaledwie dwustu.

 

Co jakiś czas pojawia się w lokalnej prasie artykuł o starym mistrzu, wraz z odejściem którego w zapomnienie odeszła również jego wiedza. Pojawia się jednocześnie dyskusja o problemach fachu zduńskiego, którymi są brak zainteresowania tym zawodem wśród młodych ludzi oraz brak perspektyw związanych z tą dziedziną.

Na szczęście od kilku lat zauważalny jest powolny powrót do tradycyjnych form rzemiosła, co jest jednocześnie odwrotem od powtarzalnego, zuniformizowanego, anonimowego i często słabo wykonanego produktu fabrycznego nastawionego na działanie przez maksymalnie 2-3 lata.

Nie da się ukryć, że wykonywanie zawodu rzemieślniczego nie jest proste i wiąże się z koniecznością podjęcia pewnego wysiłku: zdobywania wiedzy teoretycznej oraz sumiennego odbywania praktyki. Tak samo jest w przypadku sztuki zduńskiej. Stawiania pieców nie można się nauczyć jedynie z podręcznika, ale też (przede wszystkim) pracując pod czujnym okiem kogoś znacznie bardziej doświadczonego.

Zawód, który wykonuję, jest dla mnie przede wszystkim pasją tworzenia produktów unikalnych, odznaczających się wysoką funkcjonalnością i najwyższą jakością. 

Przynależę do Cechu Zdunów Polskich, który dba o kultywowanie tradycji zduńskich, promocję zawodu oraz poszerzanie wiedzy zrzeszonych rzemieślników.